{"id":26,"date":"2018-08-20T14:46:31","date_gmt":"2018-08-20T14:46:31","guid":{"rendered":"http:\/\/parafiaszczodrowo.pl\/?p=26"},"modified":"2021-05-09T08:50:58","modified_gmt":"2021-05-09T08:50:58","slug":"blogoslawiona-siostra-marta-wiecka","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/parafiaszczodrowo.pl\/?p=26","title":{"rendered":"B\u0142ogos\u0142awiona Siostra Marta Wiecka"},"content":{"rendered":"<p style=\"text-align: center;\">12 stycznia. Rok 1874. Nowy Wiec. Na \u015bwiat przychodzi male\u0144ka Martusia \u2013 c\u00f3reczka Pauliny i Marcelego Wieckich. Spo\u015br\u00f3d trzyna\u015bciorga rodze\u0144stwa jest trzecim dzieckiem z kolei. Sze\u015b\u0107 dni p\u00f3\u017aniej w ko\u015bciele filialnym w Szczodrowie przyjmuje chrzest. Ksi\u0105dz nadaje jej imiona Marta Anna. Jej rodzice chrzestni to Franciszek i Barbara Kamrowscy- dziadkowie dziewczynki.<!--more--><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Od najm\u0142odszych lat matka wskazuje Marcie podstawowe prawdy wiary. Uczy r\u00f3\u017cnych modlitw, przekonuje o potrzebie rozmowy z Panem Bogiem, wskazuje na praktyk\u0119 dobroci i \u017cyczliwo\u015bci wobec otoczenia. To od swojej mamy dowiaduje si\u0119 Marta o Bogu \u2013 Stw\u00f3rcy nieba i ziemi, o tym, \u017ce jest wszechobecny, dostrzega dobro i z\u0142o pope\u0142niane przez ludzi, \u017ce za dobro wynagradza, a za z\u0142o, kt\u00f3rym si\u0119 brzydzi, karze piek\u0142em. Matka przekonuje j\u0105 r\u00f3wnie\u017c, \u017ce Pan B\u00f3g w swej dobroci daje ka\u017cdemu Anio\u0142a Str\u00f3\u017ca, kt\u00f3ry opiekuje si\u0119 lud\u017ami, by mogli trwa\u0107 w dobrym.. Dzi\u0119ki matce Marta \u017cywi dzieci\u0119c\u0105 mi\u0142o\u015b\u0107 ku Panu Jezusowi i Maryi. Jest rok 1876. Dwuletnia Marta ci\u0119\u017cko choruje. Lekarze trac\u0105 jak\u0105kolwiek nadziej\u0119 na odzyskanie przez ni\u0105 zdrowia. Zabiegi lekarskie okazuj\u0105 si\u0119 bezskuteczne. Rodzice s\u0105 zrozpaczeni. Matka jednak z wielka ufno\u015bci\u0105 ucieka si\u0119 do Niebieskiej Lekarki \u2013 Matki Bo\u017cej z Piaseczna, ofiarowuj\u0105c Jej swoje dzieci\u0119. W spos\u00f3b prawie cudowny nast\u0119puje polepszenie i szybki powr\u00f3t Marty do zdrowia. Odt\u0105d dziecko ju\u017c nie choruje. W si\u00f3dmym roku \u017cycia dziewczynka wst\u0119puje do szko\u0142y ludowej w Nowym Wiecu. Nauka odbywa si\u0119 w j\u0119zyku niemieckim, co pocz\u0105tkowo sprawia jej trudno\u015b\u0107, zw\u0142aszcza, \u017ce w domu rozmawia si\u0119 po polsku, nabo\u017ce\u0144stwa w ko\u015bciele, a kazania przede wszystkim, r\u00f3wnie\u017c g\u0142oszone s\u0105 po polsku. Wraz z rozpocz\u0119ciem nauki w szkole, matka uczy swoje dzieci j\u0119zyka polskiego. Podr\u0119cznik to Pismo \u015bw. , \u017cywoty \u015bwi\u0119tych, katechizm, polskie ksi\u0105\u017ceczki do nabo\u017ce\u0144stwa. Marta zar\u00f3wno w domu, jak i w szkole jest piln\u0105, grzeczn\u0105, uwa\u017cn\u0105 uczennic\u0105. Odznacza si\u0119 wyj\u0105tkow\u0105 inteligencj\u0105. Dla kole\u017canek jest bardzo \u017cyczliwa i uprzejma. Nauczycielom okazuje szacunek i pos\u0142usze\u0144stwo. Daje przyk\u0142ad bogobojnego \u017cycia, spieszy z pos\u0142ug\u0105 potrzebuj\u0105cym. Chwile wolne od nauki po\u015bwi\u0119ca w miar\u0119 mo\u017cliwo\u015bci i si\u0142 na pomoc matce w domowych zaj\u0119ciach, a szczeg\u00f3lnie troszczy si\u0119 o m\u0142odsze rodze\u0144stwo. S\u0105siedzi podziwiaj\u0105 dziewczynk\u0119 za jej pobo\u017cno\u015b\u0107, prawy charakter, dobro\u0107 serca, a przede wszystkim za wielk\u0105 pogod\u0119 ducha, kt\u00f3ra udziela si\u0119 otoczeniu. Marta ma 12 lat. Dwa razy w tygodniu ucz\u0119szcza na religi\u0119 do ko\u015bcio\u0142a parafialnego Skarszewach. Nie udaje si\u0119 tam ani samochodem, ani nawet rowerem. Odleg\u0142o\u015b\u0107 dziesi\u0119ciu kilometr\u00f3w pokonuje na piechot\u0119. Wstaje w te dni przed 5.00 rano , by zd\u0105\u017cy\u0107 na Msz\u0119 \u015bw. , kt\u00f3ra odprawiana jest o godzinie 7.00, a po niej odbywa si\u0119 nauka religii. Marta nak\u0142ania tak\u017ce swoje kole\u017canki, by tak jak ona, wstawa\u0142y wcze\u015bniej i przygotowywa\u0142y si\u0119 do przyj\u0119cia Sakrament\u00f3w \u015bwi\u0119tych. W drodze do ko\u015bcio\u0142a rozmawia z nimi o Bogu, o Matce Naj\u015bwi\u0119tszej, o prawdach wiary\u2026 W katechizacji r\u00f3wnie\u017c okazuje si\u0119 piln\u0105 i dobr\u0105 uczennic\u0105. Zna na pami\u0119\u0107 ca\u0142y katechizm, a wszelkie trudno\u015bci, w\u0105tpliwo\u015bci pomaga jej rozwi\u0105zywa\u0107 katecheta- ks. Marian D\u0105browski- wikariusz parafii. Pomaga jej r\u00f3wnie\u017c w drodze zmierzaj\u0105cej do ca\u0142kowitego po\u015bwi\u0119cenia si\u0119 Bogu. Okres przygotowywania si\u0119 do spowiedzi i pierwszej Komunii jest dla Marty czasem szczeg\u00f3lnego zbli\u017cania si\u0119 do Pana Boga. Z coraz wi\u0119kszym skupieniem uczestniczy we Mszach \u015bw. Jej serce pa\u0142a coraz wi\u0119ksz\u0105 mi\u0142o\u015bci\u0105 do Matki Bo\u017cej. Nabo\u017ce\u0144stwo do Matki Boskiej pog\u0142\u0119bia nie tylko w ko\u015bciele, ale tak\u017ce w domu rodzinnym, gdzie w pokoju przeznaczonym na wsp\u00f3ln\u0105 modlitw\u0119, na o\u0142tarzu domowym, znajduje si\u0119 figura Matki Bo\u017cej, przed kt\u00f3r\u0105 ca\u0142a rodzina codziennie wieczorem zbiera si\u0119 na wsp\u00f3lny pacierz i r\u00f3\u017caniec.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Pewnego dnia przychodz\u0105 do Marty kole\u017canki i powiadamiaj\u0105 j\u0105, \u017ce na strychu domowym jej dalszego krewnego Dionizego Wieckiego znajduje si\u0119 figura \u015bw. Jana Nepomucena. Marta szybko uzyskuje zgod\u0119 wuja, otrzymuje od niego t\u0119 figur\u0119, a rodzice odnawiaj\u0105 j\u0105 i umieszczaj\u0105 na cokole w przydomowym ogrodzie. Odt\u0105d \u015bw. Jan Nepomucen staje si\u0119 szczeg\u00f3lnym patronem i or\u0119downikiem w niebie dla Marty, kt\u00f3ra nie tylko sama w sobie \u017cywi nabo\u017ce\u0144stwo do \u015bw. Jana, ale szerzy je i zach\u0119ca innych do kultu. Gromadzi przed figur\u0105 bliskich, s\u0105siad\u00f3w, kole\u017canki i ludzi starszych.. Wsp\u00f3lnie modl\u0105 si\u0119, \u015bpiewaj\u0105 pie\u015bni, a najcz\u0119\u015bciej ulubion\u0105 przez nich pie\u015b\u0144 \u201e\u015awi\u0119ty Janie z Boles\u0142awia\u201d Nabo\u017ce\u0144stwa te jeszcze bardziej wzmagaj\u0105 w Marcie gorliwo\u015b\u0107 w przygotowaniach do I Komunii \u015aw. 3 pa\u017adziernika 1889. W ko\u015bciele parafialny w Skarszewach. Marta po odbytej poprzedniego dnia spowiedzi, przyst\u0119puje po raz pierwszy do Komunii \u015aw. Odt\u0105d rozpoczyna si\u0119 dla niej nowy okres \u017cycia z Jezusem Eucharystycznym. Marta przyjmuje Komuni\u0119 cz\u0119\u015bciej ni\u017c inni. \u017byje Eucharysti\u0105. Wiele si\u0119 modli. Wszystkie wolne chwile wykorzystuje na modlitw\u0119. Nie wystarczaj\u0105 jej ju\u017c codzienne pacierze, nie wystarcza wsp\u00f3lny r\u00f3\u017caniec&#8230; Wiele wieczornych godzin po wype\u0142nieniu swoich obowi\u0105zk\u00f3w domowych, sp\u0119dza przed figur\u0105 \u015bw. Jana Nepomucena. Wszyscy wok\u00f3\u0142 s\u0105dz\u0105, \u017ce jest u kole\u017canek, tymczasem ona bez wzgl\u0119du na pogod\u0119, deszcz czy zawieruch\u0119, mr\u00f3z czy zawieje \u015bnie\u017cne, stoi przed figur\u0105 i si\u0119 modli, a w modlitwie rozwa\u017ca cel i sens swego \u017cycia., szuka sposobu, jak lepiej mog\u0142aby s\u0142u\u017cy\u0107 Panu Bogu. Swemu spowiednikowi- w dalszym ci\u0105gu ksi\u0119dzu D\u0105browskiemu- zwierza si\u0119 z zamiaru wst\u0105pienia do zgromadzenia zakonnego, zasi\u0119ga w tej sprawie r\u00f3wnie\u017c opinii proboszcza. Pi\u0119tnastoletnia Marta postanawia odpowiedzie\u0107 Bogu na Jego wezwanie do s\u0142u\u017cby w zgromadzeniu zakonnym. W li\u015bcie skierowanym do ks. D\u0105browskiego, prosi go, by jako kapelan, wstawi\u0142 si\u0119 za ni\u0105 u Si\u00f3str Mi\u0142osierdzia w Che\u0142mnie, by zechcia\u0142y ja przyj\u0105\u0107 do siebie. Niestety, jest za m\u0142oda, ale po pewnym czasie sama postanawia skierowa\u0107 sw\u0105 pro\u015bb\u0119 do si\u00f3str. Siostra Wizytatorka zaprasza j\u0105 na okres \u015awi\u0105t Bo\u017cego Narodzenia . Marta przyjmuje to zaproszenie z wielk\u0105 rado\u015bci\u0105, nie martwi j\u0105 nawet fakt, i\u017c musi zrezygnowa\u0107 z pobytu w domu w tak wielkie \u015bwi\u0119to. Pilnie przypatruje si\u0119 \u017cyciu zakonnemu, uczestniczy we wsp\u00f3lnych modlitwach, posi\u0142kach, w rekreacji. Czuje si\u0119 jak w niebie! Jest przekonana, \u017ce jej miejsce jest w\u0142a\u015bnie w tym Zgromadzeniu, \u017ce tu najwierniej b\u0119dzie mog\u0142a s\u0142u\u017cy\u0107 Bogu. Po raz kolejny jednak okazuje si\u0119, \u017ce wci\u0105\u017c jeszcze jest za m\u0142oda. Przepisy bowiem wymagaj\u0105 uko\u0144czonego osiemnastego roku \u017cycia. Otrzymuje jedynie zapewnienie przyj\u0119cia do Zgromadzenia za dwa lata. Musi wi\u0119c wraca\u0107 do domu. Jeszcze gorliwiej si\u0119 modli, wype\u0142nia chrze\u015bcija\u0144skie obowi\u0105zki. Na kilka miesi\u0119cy przed wst\u0105pieniem do Zgromadzenia dowiaduje si\u0119, \u017ce jej kole\u017canka- Monika Gdaniec- tak\u017ce pragnie zosta\u0107 Siostr\u0105 Mi\u0142osierdzia. Pisze wi\u0119c pro\u015bb\u0119 do Che\u0142mna, ale odpowied\u017a jest odmowna ze wzgl\u0119du na brak miejsca w postulacie. W\u00f3wczas w trosce o dar powo\u0142ania zakonnego swej kole\u017canki, pisze kolejn\u0105 pro\u015bb\u0119 o przyj\u0119cie jej i Moniki, ale tym razem do Krakowskiej Prowincji Si\u00f3str Mi\u0142osierdzia, mimo \u017ce sama ju\u017c ma zapewnione miejsce w Che\u0142mnie. Krakowska Prowincja przyjmuje obie dziewcz\u0119ta. 23 kwietnia 1892 r. W ko\u015bciele parafialnym ksi\u0105dz odprawia Msz\u0119 \u015bw. w intencji Marty, by B\u00f3g jej b\u0142ogos\u0142awi\u0142 na nowej drodze \u017cycia, by mog\u0142a wytrwa\u0107 w powo\u0142aniu a\u017c do \u015bmierci. Podczas Mszy, po przyj\u0119ciu Komunii \u015bw. Marta specjalnym aktem oddaje si\u0119 pod opiek\u0119 Matki Bo\u017cej. Jest poniedzia\u0142ek, 25 kwietnia. W d\u0142ugiej, serdecznej modlitwie Marta \u017cegna si\u0119 ze \u015bw. Janem Nepomucenem, w wielkim skupieniu stoj\u0105c przed jego figur\u0105. \u017begnaj\u0105c si\u0119 z rodzin\u0105 w pobli\u017cu figury, m\u00f3wi:\u201e Za przyczyn\u0105 \u015bw. Jana Nepomucena Pan B\u00f3g powo\u0142a\u0142 mnie do s\u0142u\u017cenia Jemu. \u015aw. Jan wyprosi\u0142 mi \u0142aski, do kt\u00f3rych d\u0105\u017cy\u0142am od lat, b\u0119d\u0105c weso\u0142\u0105 i \u0142agodn\u0105.\u201d<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">O godz. 16.00 Wyrusza poci\u0105g ze Starogardu do Krakowa. Nast\u0119pnego dnia Marta i Monika pukaj\u0105 do furty klasztornej przy ulicy Warszawskiej 8 w Krakowie. Od pierwszych dni swego pobytu w Zgromadzeniu Marta czuje si\u0119 zobowi\u0105zana do wdzi\u0119czno\u015bci Panu Bogu za \u0142ask\u0119 powo\u0142ania zakonnego i postanawia usilnie pracowa\u0107 nad sob\u0105 , by by\u0107 prawdziw\u0105 c\u00f3rk\u0105 Mi\u0142osierdzia, c\u00f3rk\u0105 \u015aw. Wincentego a Paulo. W dniach od 26 kwietnia do 11 sierpnia 1892 r. Marta odbywa w Krakowie okres zwany postulatem. Pod wp\u0142ywem siostry odpowiedzialnej za formacj\u0119 uczy si\u0119 dostrzega\u0107 cierpi\u0105cego Chrystusa w ludziach biednych, chorych, opuszczonych, kalekich. S\u0142u\u017cy im tak, jakby s\u0142u\u017cy\u0142a samemu Chrystusowi. Nie l\u0119ka si\u0119 powierzonej jej pracy, wszystkie obowi\u0105zki wykonuje z \u0142atwo\u015bci\u0105, nigdy nie okazuj\u0105c zm\u0119czenia. Nigdy te\u017c nie trzeba jej upomina\u0107. Odznacza si\u0119 wielk\u0105 prostot\u0105, pokor\u0105 i mi\u0142o\u015bci\u0105. Uwa\u017ca bowiem, \u017ce jej \u017cyciowym zadaniem jest s\u0142u\u017cy\u0107 drugiemu cz\u0142owiekowi. Kolejny okres \u017cycia Marty to Nowicjat, tzw. Seminarium. Od pierwszych dni Marta zapoznaje si\u0119 z zasadami, przestrogami i wskazaniami \u015bwi\u0119tego Wincentego i stara si\u0119 wprowadza\u0107 je w \u017cycie. Praktyki zakonne, \u0107wiczenia duchowne i modlitewnik Zgromadzenia skutecznie przyczyniaj\u0105 si\u0119 w jej \u017cyciu do pog\u0142\u0119bienia nabo\u017ce\u0144stwa do Naj\u015bwi\u0119tszego Sakramentu, do Serca pana Jezusa, do M\u0119ki Pa\u0144skiej. Poniewa\u017c ju\u017c w seminarium styka si\u0119 z n\u0119dz\u0105 ludzk\u0105 w postaci rozmaitych chor\u00f3b, dlatego te\u017c piel\u0119gnuje w sobie nabo\u017ce\u0144stwo do Matki Boskiej Bolesnej. Ucieka si\u0119 do niej w r\u00f3\u017cnych sytuacjach \u017cyciowych i potrzebach chorych, kt\u00f3rym us\u0142uguje. Jej autorytetem staje si\u0119 sylwetka Joanny Dalmagne- siostry \u017cyj\u0105cej w XVII w. , a zmar\u0142ej w wieku zaledwie 33 lat. Jej spos\u00f3b \u017cycia, praktyka cn\u00f3t chrze\u015bcija\u0144skich i zakonnych , wierno\u015b\u0107 duchowi \u015bw. Wincentego, dodatnio wp\u0142ywaj\u0105 na \u017cycie Marty. Siostra Joanna staje si\u0119 dla niej wzorem do na\u015bladowania. Marta jest ni\u0105 wprost urzeczona! Od czasu Seminarium u siostry Marty pojawia si\u0119 pragnienie, by umrze\u0107 m\u0142odo. Odt\u0105d niebo staje si\u0119 przedmiotem jej my\u015bli i pragnie\u0144. O niebie rozmawia ze wsp\u00f3\u0142siostrami, z chorymi, \u017cyczy nieba rodzicom i rodze\u0144stwu. 21 kwietnia 1893r. Marta otrzymuje str\u00f3j Siostry Mi\u0142osierdzia i z jeszcze wi\u0119ksz\u0105 gorliwo\u015bci\u0105 podejmuje si\u0119 pracy apostolskiej w\u015br\u00f3d chorych. Chce by\u0107 dobr\u0105 i po\u017cyteczn\u0105 piel\u0119gniark\u0105, chce nabra\u0107 umiej\u0119tno\u015bci nie tylko w piel\u0119gnowaniu chorych, ale tak\u017ce w przybli\u017caniu ich dusz do Boga., poprzez przygotowywanie do spowiedzi, przyj\u0119cie Komunii \u015aw. i sakramentu chorych. Tej formie apostolstwa jest wierna a\u017c do ko\u0144ca swojego \u017cycia. W po\u0142owie 1895 roku zostaje przeniesiona do pracy w szpitalu w Podhajcach. Swoim po\u015bwi\u0119ceniem si\u0119 dla dobra wszystkich ludzi, bez wzgl\u0119du na nacj\u0119 i wyznanie, zjednuje sobie og\u00f3ln\u0105 mi\u0142o\u015b\u0107 i szacunek wszystkich, kt\u00f3rzy si\u0119 z ni\u0105 stykaj\u0105. Do jakiego stopnia potrafi sobie zjedna\u0107 ludzkie zaufanie, \u015bwiadczy\u0107 mo\u017ce fakt, \u017ce pod wp\u0142ywem jej dobroci pewien Izraelita zmienia swoj\u0105 wiar\u0119 na katolick\u0105. Rok 1899. Prze\u0142o\u017cona domu w Podhajcach powiadamia s. Mart\u0119, \u017ce z woli Wy\u017cszych prze\u0142o\u017conych zostaje przeniesiona do Bochni, gdzie nadal b\u0119dzie pracowa\u0107, piel\u0119gnuj\u0105c chorych. W spos\u00f3b godny podziwu po\u015bwi\u0119ca si\u0119 w dzie\u0144 i w nocy chorym, kt\u00f3rzy pod jej wp\u0142ywem oczyszczaj\u0105 swoje sumienia, przyjmuj\u0105 Komuni\u0119 \u015bw. , a przede wszystkim traktuj\u0105 swoje cierpienie jako zado\u015b\u0107uczynienie Panu Bogu za pope\u0142nione grzechy. Pewnego dnia podczas modlitwy siostra Marta dostrzega krzy\u017c, z kt\u00f3rego wydobywaj\u0105 si\u0119 promienie. S\u0142yszy nast\u0119puj\u0105ce s\u0142owa: \u201eZno\u015b c\u00f3rko cierpliwie wszystkie oszczerstwa i pos\u0105dzenia, pracuj dla swoich . wkr\u00f3tce zabior\u0119 ci\u0119 do Siebie\u2026\u201d Jaki\u015b czas p\u00f3\u017aniej siostra Marta zostaje pom\u00f3wiona. Jeden z pacjent\u00f3w donosi miejscowemu proboszczowi, i\u017c s. Marta pocz\u0119\u0142a dziecko, a jego ojcem jest Jan Nosal, kt\u00f3remu siostra Marta okazywa\u0142a w szpitalu wiele troski. Mart\u0119 spotyka wiele nieprzyjemno\u015bci, cierpi. Wielu z jej otoczenia wierzy w te brednie. Jedynie siostra prze\u0142o\u017cona nie daje wiary oszczerczym zarzutom. Dopiero na \u0142o\u017cu \u015bmierci \u00f3w oszczerca odwo\u0142uje to, co powiedzia\u0142. Siostra nadal po\u015bwi\u0119ca si\u0119 chorym, s\u0142u\u017cy drugim przedziwn\u0105 dobroci\u0105, cierpliwo\u015bci\u0105 i wyrozumieniem. Z woli wy\u017cszych Prze\u0142o\u017conych przybywa do \u015aniatynia. Pracuje w miejskim szpitalu. Sp\u0119dza ca\u0142e dnie w salach szpitalnych, w zaduchu chor\u00f3b i \u015brodk\u00f3w dezynfekcyjnych, w atmosferze gor\u0105czkowych majacze\u0144, pooperacyjnych j\u0119k\u00f3w, w\u015br\u00f3d niecierpliwych ludzi, dla kt\u00f3rych poza w\u0142asn\u0105 dolegliwo\u015bci\u0105, wszystko inne przestaje by\u0107 wa\u017cne. Trwa\u0107 w czym\u015b takim jest trudno, ale nie siostrze Marcie, kt\u00f3ra mimo wszystko potrafi by\u0107 weso\u0142\u0105, bez ko\u0144ca cierpliw\u0105 i ofiarn\u0105. Troszcz\u0105c si\u0119 o to, by by\u0107 coraz wierniejsz\u0105 c\u00f3rk\u0105 \u015bw. Wincentego, dba nie tylko o cia\u0142a chorych, ale i o ich dusze. Wiele czasu po\u015bwi\u0119ca na uczenie chorych katechizmu, na czytanie religijnych ksi\u0105\u017cek, a przede wszystkim na przygotowanie do odprawienia spowiedzi z ca\u0142ego \u017cycia. Ma wyj\u0105tkowy dar nawracania grzesznik\u00f3w. Podobnie jak we Lwowie czy Podhajcach, do szpitala w \u015aniatynie zg\u0142aszaj\u0105 si\u0119 chorzy r\u00f3\u017cnych narodowo\u015bci i wyzna\u0144. Siostra Marta ma szczeg\u00f3ln\u0105 s\u0142abo\u015b\u0107 do \u017byd\u00f3w. Okazuje im wiele wsp\u00f3\u0142czucia, rozmawia z nimi na tematy religijne, wykazuje prawdziwo\u015b\u0107 wiary katolickiej, przedstawia argumenty, kt\u00f3re sk\u0142aniaj\u0105 \u017byd\u00f3w do porzucenia w\u0142asnego wyznania i przej\u015bcia na wiar\u0119 katolick\u0105 poprzez chrzest. Ma opini\u0119, \u017ce tak potrafi aposto\u0142owa\u0107 w\u015br\u00f3d \u017byd\u00f3w, \u017ce na jej oddziale \u017caden z nich nie umiera , nie przyj\u0105wszy chrztu \u015bwi\u0119tego. Jest wigilia roku 1903. Podczas \u0142amania si\u0119 op\u0142atkiem z siostr\u0105 prze\u0142o\u017con\u0105, Marta o\u015bwiadcza, \u017ce jest to jej ostatnia Wigilia na tym \u015bwiecie. Nikt nie traktuje jednak tej wypowiedzi powa\u017cnie. Nic nie wskazuje na to, by w najbli\u017cszym czasie siostra Marta mia\u0142a umrze\u0107. Tymczasem w separatce szpitalnej wraca do zdrowia pewna niewiasta po przebyciu tyfusu plamistego. Trzeba przygotowa\u0107 do dezynfekcji wszystko, z czym chora si\u0119 styka\u0142a. Zadanie to zostaje powierzone pracownikowi s\u0142u\u017cby szpitalnej- m\u0119\u017cowi i ojcu rodziny. Siostra Marta postanawia go wyr\u0119czy\u0107. Zarazki tyfusu okazuj\u0105 si\u0119 gro\u017ane dla jej zdrowia. Ju\u017c nast\u0119pnego dnia czuje si\u0119 os\u0142abiona, atakuje j\u0105 wysoka gor\u0105czka. Ostatkiem si\u0142 porz\u0105dkuje swoje rzeczy, wiele list\u00f3w i notatek pali, przygotowuje sobie str\u00f3j do trumny\u2026 Choroba szybko atakuje organizm siostry. 27 maja 1904 roku przybywa do \u015aniatynia brat Marty- ksi\u0105dz Jan Wiecki. Udziela jej Komunii \u015bw. Siostra Marta bardzo cierpi. Spieczone , pop\u0119kane od gor\u0105czki wargi utrudniaj\u0105 jej mow\u0119. B\u00f3l zwi\u0105zany z przebiegiem tyfusu i zapaleniem p\u0142uc utrudnia jej porozumiewanie si\u0119, ale jest przytomna. 30 maja. Pod szpitalem przywarci do muru stoj\u0105 mieszka\u0144cy \u015aniatynia, ci kt\u00f3rzy korzystali z pos\u0142ugi siostry Marty, ich rodziny. Stoj\u0105 Polacy, Rusini, \u017bydzi. Nie dochodz\u0105 do nich \u017cadne pocieszaj\u0105ce wiadomo\u015bci. Wreszcie nadchodzi upragniona przez siostr\u0119 Mart\u0119 chwila. Czuje, jak coraz bardziej s\u0142abnie, wie, \u017ce to ostatnie chwile jej \u017cycia. S\u0142ycha\u0107 modlitwy za konaj\u0105cych. Siostra Marta trzyma w r\u0119ku gromnic\u0119, powtarza z innymi s\u0142owa litanii. Lekkim skinieniem \u017cegna wszystkich. Zaczyna si\u0119 konanie. Po kr\u00f3tkiej chwili odchodzi z tego \u015bwiata.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>12 stycznia. Rok 1874. Nowy Wiec. Na \u015bwiat przychodzi male\u0144ka Martusia \u2013 c\u00f3reczka Pauliny i Marcelego Wieckich. Spo\u015br\u00f3d trzyna\u015bciorga rodze\u0144stwa jest trzecim dzieckiem z kolei. Sze\u015b\u0107 dni p\u00f3\u017aniej w ko\u015bciele filialnym w Szczodrowie przyjmuje chrzest. Ksi\u0105dz nadaje jej imiona Marta Anna. Jej rodzice chrzestni to Franciszek i Barbara Kamrowscy- dziadkowie dziewczynki.<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[3],"tags":[],"class_list":{"0":"entry","1":"post","2":"publish","3":"author-admin","4":"has-more-link","5":"post-26","7":"format-standard","8":"category-patroni-parafii"},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/parafiaszczodrowo.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/26","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/parafiaszczodrowo.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/parafiaszczodrowo.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/parafiaszczodrowo.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/parafiaszczodrowo.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=26"}],"version-history":[{"count":6,"href":"https:\/\/parafiaszczodrowo.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/26\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":59,"href":"https:\/\/parafiaszczodrowo.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/26\/revisions\/59"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/parafiaszczodrowo.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=26"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/parafiaszczodrowo.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=26"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/parafiaszczodrowo.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=26"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}